BERNAR VENET, malujący na swoich obrazach między innymi wzory matematyczne, zaprosił pewnego razu do swojej pracowni młodego człowieka.
- No i co o tym myślisz? – zapytał wskazując na swoje obrazy.
Student przyglądał się dłuższą chwilę, po czym stwierdził:
- Ale to nie jest sztuka, to matematyka!
No cóż, miał prawo tak stwierdzić, jako, że obrazy Bernara Venet to często przekątne, koła, trójkąty okraszone wzorami matematycznymi.
Artysta odpowiedział w ten sposób:
Wyobraźmy sobie, że przez setki lat nie było sztuki figuratywnej. Ludzie przyzwyczaili się oglądać kolory i kształty , w często przypadkowych zestawieniach. Nagle artyście maźnęło się pędzlem koło. Spojrzawszy na swoją żonę, dorobił dwie kropki, kreskę i łuk jako usta. Zaprosił do pracowni młodego człowieka.
-No i co o tym myślisz? – zapytał, wskazując swoje obrazy.
Student przyglądał im się dłuższą chwilę, po czym stwierdził:
- Ale to nie jest sztuka, to Twoja żona!
Ten prościutki przykład pokazuje, jak bardzo definicja i postrzeganie sztuki jest względne.
Poza tym tą historią Venet tłumaczy istotę swojej twórczości. Dla artysty MATEMATYKA jest tym czym dla sztuki jest
BOTANIKA
Tworzywem, środkiem wyrazu, komponentem. Chociaż same w sobie nie są sztuką, poszerzają jej pojęcie.
Sztuka jest dziedziną samą w sobie. Karmi się jednak innymi dziedzinami. Venet karmi swoje dzieła matematyką, wykorzystując jej lingwistyczny aspekt. Tworzy sztukę MONOSEMICZNĄ. Bo do tej pory sztuka wg. artysty była POLISEMICZNA, o kilku znaczeniach. Przykładowo Andy Warhol przedstawia na swoich obrazach Marylin jako Marylin Monroe albo po prostu jako kobietę . Sztuka może być też PANSEMICZNA czyli o nieskończenie dużej ilości znaczeń. Patrząc na takiego Kandinskiego
możemy doszukiwać się nieskończonej ilości znaczeń. Ja tu widzę hełm, rycerza, górnika, żaglówkę, węża, cyrkiel, wieżę, lupę, chaos i porządek i tak dalej i tak dalej. Venet dążąc do poszerzenia pola sztuki wymyślił, że jego dzieła będą znaczyły tylko to, co znaczą. Będą MONOSEMICZNE.
ŁUK 225,5 x 5 w Chatsworth
Kmtextor / CC BY-SA (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0).
Łuk 225,5 to jest łuk 225,5 i tyle. Dla chińczyka, amerykanina czy europejczyka kąt 225,5 stopni znaczy to samo. W zasadzie podejście Veneta do matematyki jest pocieszające dla humanistów borykających się z demonami nauk ścisłych. Bo czyż nie jest bajerancka rzeźba o nazwie :
DWA ŁUKI 245,5
Jeangagnon / CC BY-SA (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)
Mówi się, że matematyka jest królową nauk. A tu figa. Bernar Venet królową uczynił sztukę. Matematykę odarł z jej nieznośnego nadęcia, które towarzyszy wszystkim wtajemniczonym matematykom razem z ich pogmatwanym językiem. Podporządkował ją sztuce. Nie zostawił jej jednak golusieńkiej. Ubrał ją w materię sztuki i nadał jej szlachetną wielkość w przenośni i dosłownie. Jego dzieła mające tytuły :
LINIA NIEOKREŚLONA Bottrop

Frank Vincentz / CC BY-SA (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)
ŁUK 88,5 x 8 w Nowej Zelandii
By Oliver Rockstedt - Own work, CC BY 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=81233280
ARC 115,5 Nicea
ARC 115,5 Nicea
to rzeźby ważące po kilka ton i mające po kilkanaście, czasem kilkadziesiąt metrów wysokości. Na wolnym powietrzu robią niesamowite wrażenie. Postawione przed Wersalem w 2011 roku wzbudziły protesty stowarzyszenia mieszkańców Paryża, które wezwało Bernara Venet do usunięcia instalacji.
By Groume - Flickr: Panorama de Versailles, CC BY-SA 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=19951137
Axion23 / CC BY (https://creativecommons.org/licenses/by/2.0)
Niestety, tylko to zdjęcie było ogólnie dostępne. Ale załączam link do filmu, który pokazuje jak powstało auto, które też można obejrzeć ze wszystkich stron.











Komentarze
Prześlij komentarz